Sesja ciążowa Jurata

Dzisiaj przychodzę do Was z sesją jednej z moich ulubionych par – robiliśmy razem narzeczeńską, ślubną, a teraz przyszła kolej na zdjęcia ciążowe. Natalia i Michał mają ogromny sentyment do plaży i morza, w sumie to kompletnie im się nie dziwię. Przyjechali na krótki odpoczynek z okolic Warszawy, żeby odetchnąć przed jakże wielką zmianą w ich życiu. I trzeba im przyznać, że mają ogromnego farta do pogody – przez cały tydzień było szaro i ponuro, a akurat tego dnia kiedy spotkaliśmy się na sesję było przepiękne słońce (aczkolwiek ciepło nie było, także brawa dla nich za wytrzymałość!)

Sesja brzuszkowa to naprawdę fajna sprawa, żeby uwiecznić ten moment wyczekiwania na dziecko. Wygląda ona dokładnie tak jak zwykłe zdjęcia w plenerze, ale oczywiście dodajemy tutaj kilka póz i ujęć konkretnie skierowanych na brzuszek. Oczywiście staram się takie zdjęcia wykonać w miarę szybko i sprawnie, tak by para, a raczej głównie przyszła mama nie była zmęczona, bo nie o to tu chodzi. Macie w tej danej chwili być tylko dla siebie, skupić się na sobie i na Waszym maleństwie, które niebawem poznacie – a ja uwiecznię te momenty na zawsze.

Zawsze staram się wybierać takie lokalizacje, żeby obok siebie były różne scenerie – jak widzieliście zaczęliśmy od kilku zdjęć w lesie, potem schodki i skałki nad wodą, chwila moment i przenosimy się na molo, a na sam koniec, coś na co warto poczekać, zachód słońca na plaży!

Jeśli spodobała Wam się taka forma sesji brzuszkowej w plenerze to nie czekajcie i śmiało odezwijcie się do mnie – odpowiem na wszystkie pytania, rozwieje wszelkie wątpliwości, a uwierzcie mi, oprócz miło spędzonego czasu, otrzymacie cudowną pamiątkę na wiele wiele lat!