Ślub cywilny w Sopocie - Olga & Michał

Cześć Kochani!

Dzisiaj dla odmiany pokażemy Wam ujęcia z reportażu ślubu cywilnego w Sopocie. Nie samymi hucznymi weselami człowiek żyje, a takie mniejsze uroczystości w gronie bliskich (tutaj aż 2 osób, czyli świadków 😀 ) potrafią być naprawdę piękne. Olga i Michał mieli kawałek do Trójmiasta, jednak nie powstrzymało to ich do spełnienia marzenia jakim był ślub nad morzem. Po uroczystości poszli świętować na miasto, a następnego dnia, z samego rana spotkaliśmy się w Orłowie na sesję ślubną – co prawda nieco wiało, ale nasi dzielni modele spisali się na medal!


Marika & Bartek combo - ślub oraz plenery

Cześć Wam!

Ostatnio stwierdziliśmy, że nie pokazaliśmy jak w pełni wygląda nasz reportaż tak od A do Z, jeśli para wybierze ten nasz full service pakiet - mowa tu o sesji narzeczeńskiej, ślubie oraz ślubnej sesji plenerowej innego dnia. Uchylimy Wam rąbka tajemnicy jak wygląda współpraca z nami oraz oczywiście pochwalimy się kadrami, które udało nam się stworzyć. Bazując na tym, że z samego reportażu ślubnego oddajemy minimum 400 zdjęć, pozwolicie że pokażemy Wam 'całość' w jak największym skrócie. ;)

Z Mariką i Bartkiem umówiliśmy się rok przed ich ważnym dniem. Zaczęliśmy od poznania się - i dlatego tak baaardzo polecamy naszym parom sesje narzeczeńską (możecie nawet olać plener ślubny, ale sesja narzeczeńska to must have!) bardzo często nasze pary nigdy nie miały zdjęć robionych przez profesjonalnego fotografa. Skutkiem czego jest taka lekka niepewność, problemy ze spojrzeniem w stronę obiektywu a czasem (o zgrozo!) myśl, że 'nie no, ja to na zdjęciach zawsze wyglądam jak ziemniak'. Nic bardziej mylnego! Uwierzcie nam, prawdziwy fotograf odnajdzie się w każdych warunkach i przede wszystkim jego zadaniem jest uchwycić Wasze piękno i wyjątkowość - a przecież to ma każdy z nas! Ponadto sesja narzeczeńska jest takim naszym pierwszym spotkaniem, nie będziemy Wam już obcy, nie będziemy tymi fotografami z internetów. Zobaczycie że jesteśmy takimi samymi ludźmi jak Wy ;) Udamy się na krótki spacer, trochę pogadamy ale wiecie, nie za dużo, to Wy jesteście najważniejsi, macie spędzić ze sobą trochę czasu, odpocząć, zapomnieć o troskach dnia codziennego i po prostu ze sobą być. A my ciuchutko niczym ninja zrobimy Wam piękną zdjęcia! Zobaczcie, jak to wyglądało w przypadku Mariki i Bartka!

Jak Wam się podobało te kilka kadrów? Polecamy niezmiennie przygotować sobie 2-3 różne stylizacje, może jakąś sukienkę/spódniczkę, coś luźnego, albo wręcz przeciwnie - z pazurem? ;)

Jesteśmy otwarci na Wasze pomysły, ale zawsze też doradzimy czy to w stylizacji czy w wyborze scenerii.

To tak, poznaliśmy się trochę, otrzymaliście zdjęcia (taką sesję staramy się zrobić 1,5-2msc przed ślubem na spokojnie) no i kurczę, fajnie na nich wyszliście! +10 do odwagi przed obiektywem! Dzięki temu, podczas ślubu nie będziecie uciekać wzrokiem przed aparatem, a uwierzcie nam, że to naprawdę przydatna rzecz!

No i nastał ten dzień! Dzień Waszego ślubu! Przyjeżdżamy do Was na końcówkę przygotowań, łapiemy detale, uwieczniamy błogą krzątaninę po domu i ostatnie poprawki. Najpierw u Pana Młodego, później u Panny Młodej, by następnie zrobić first looka, błogosławieństwo oraz kilka zdjęć z rodziną. :)

Lecimy do Kościoła! U Mariki i Bartka byliśmy w jednym z najpiękniejszych (naszym zdaniem) kościołów - mowa tu o św. Bernardzie w Sopocie. No przyznajcie, ten widok za ołtarzem, ta zieleń, jest to po prostu obłędne.

Robimy zdjęcia kościoła, detali, gości, oczywiście Was, łapiemy ukradkowe spojrzenia na siebie, uśmiechy podczas składania przysięgi i oczywiście moment wymian obrączek. Często rozluźniacie się gdy jest już 'po', ale to normalne, pojawia się więcej uśmiechów, wyjście z Kościoła - i zaczynamy zabawę!

Jesteśmy po przepięknej uroczystości, gratulacjach, życzeniach, wejściu na salę, pierwszym tańcu - każdy otrzymał po kawałku pysznego torta. No i teraz niespodzianka! W ogóle nie mówiliśmy Wam, ale rodzina zarówno Mariki jak i Bartka jest mega uzdolniona muzycznie. W ramach takiego mini prezentu zrobili krótkie show, podczas którego zatańczyli. Super pomysł, nie?

Wszyscy goście świetnie się bawili, a to był dopiero początek zabawy!

W międzyczasie daliśmy Parze Młodej troszkę czasu dla siebie, zawsze tak staramy się zrobić podczas ślubu - zabieramy Młodych do ogrodu obok, lub po prostu w najbliższy plener zrobić kilka ujęć tak sam na sam. Bardzo często jest to jedyna okazja żeby przez chwilkę pobyć samemu i odpocząć od hucznej zabawy, dodatkowo mamy kilka fajnych ujęć w innej scenerii. ;)

Z racji że przed nami jeszcze sesja ślubna w plenerze z której jest cała masa przepięknych zdjęć, pozwólcie że przejdziemy od razu do niej (z reportażu ślubnego oddajemy minimum 400 zdjęć, tutaj widzicie naprawdę małą część, staraliśmy się jak najbardziej zmieścić w okolicach 50 zdjęć, no prawie nam się udało :D ) Chcieliśmy jednak pokazać Wam chociaż w takim skrócie jak taki calutki pakiet wygląda, mowa tutaj o sesji narzeczeńskiej, reportażu ślubnym oraz sesji ślubnej w plenerze. Także kilka ujęć z zabawy i przechodzimy od razu do ostatniej sesji! Marika i Bartek z naszą małą pomocą wybrali jedno z najbardziej urokliwych miejsc - Orłowo. Nie dość, że mamy tam kameralne molo, obok uroczy park oraz oczywiście klify! Wybraliśmy kilka ujęć które naprawdę zapadły nam w pamięć - uwierzcie nam na słowo że takich sztosów było o wiele więcej. I przy okazji mamy nadzieję, że przekonaliśmy Was że sesje totalnie z rana są jednym z najlepszych wyborów ;)

Podobała Wam się taka długa relacja? W końcu udało nam się ją utworzyć i opublikować! Bardzo Was zachęcamy do takich combo pakietów - sesja narzeczeńska, reportaż ślubny oraz sesja ślubna w plenerze. Ta pierwsza pozwoli nam się lepiej poznać, aby było totalnie na luzie podczas ślubu, a taką wisienką na torcie to sesja ślubna innego dnia. Przepiękną historię stworzyliśmy z Mariką i Bartkiem, takim totalnym zwieńczeniem były jeszcze albumy, które oprócz Pary otrzymali również Rodzice - jest to cudowna pamiątka na lata!

To jak, jeśli spodobał Wam się nasz styl pracy to pozwólcie abyśmy uczestniczyli w tak ważnym dla Was dniu jako fotografowie ślubnni. Piszcie śmiało, dogramy wszystko tak jakbyście chcieli, będzie fajnie, dajemy słowo!


Sesja rodzinna plener Sopot

Sesja rodzinna nad morzem Sopot

Cześć i czołem!

Cieszy nas niezmiernie że wiosna powoli wita nas swoim ciepełkiem i słonecznymi promieniami, w związku z tym pojawia się masa pracy i sporo chętnych na sesję. Wykorzystując wolną chwilę między plenerami, zdjęciami motoryzacyjnymi (tu zapraszam na 3MFOTO.pl) a innymi zleceniami, postanowiliśmy wstawić jedną z pierwszych wiosennych sesji rodzinnych, które zrobiłem.

Asia wraz ze swoimi pociechami jest ostatnio naszą stałą Klientką, podczas tej sesji mieliśmy miłą okazję poznać jej koleżankę z rodziną, przedstawiamy Wam zatem Olę wraz z Zojką i Florcią, pojawiły się one już niejednokrotnie u nas na Instagramie. Ciężko było nam wybrać tylko kilkanaście zdjęć, które Wam pokazać, bo uwierzcie nam, wyszło ich tak dużo i wszystkie są tak rozczulające (a to wszystko przez dzieciaki, które nie usiedzą w jednym miejscu) i fajne, no że musicie nam wybaczyć że będzie ich tylko garstka.

W związku z tym, że spotkaliśmy się wszyscy razem na spacerze w Sopocie, to oczywiste, że wykorzystaliśmy i scenerię nadmorską i leśną – nie obyło się bez wspinaczek, rzucania liśćmi, zakopywania się w piasku i bieganiu przez strumyk!

A na idealne zwieńczenie tak długiego i jakże wykańczającego spaceru była pizza!

Taka sesja rodzinna w plenerze to świetna zabawa połączona z naprawdę fajną pamiątką, jaką są zdjęcia – po więcej info zapraszamy Was na stronę Oferta sesji zdjęciowej oraz oczywiście do kontaktu z nami, odpowiemy na wszelkie pytania i pomożemy na tyle ile możemy! Ah, jeśli jesteście ciekawi jak taka sesja wygląda to obserwujcie naszego Instagrama , gdzie często opowiadamy o naszej pracy i zdradzamy jak możecie się przygotować do sesji w plenerze 😉


Wieczór Panieński Alicji Jastarnia

Przyznamy się bez bicia, że w swoim portfolio nie mamy jakiejś dużej ilości wieczorów panieńskich, dlatego pora się jakimś pochwalić – i to takim nietypowym, z fajnymi, szalonymi dziewczynami 😉

Wybrały Jastarnię, w planach miały być SUPy w pięknym słońcu a potem szybki wypad na drugą stronę, aby załapać się na kilka ujęć podczas zachodu słońca. Miały ogromnego farta co do pogody, bo było idealnie, tak więc zaczęliśmy od głównej atrakcji, jakim była zatoka Pucka oraz deski. Oczywiście nie mogło zabraknąć zdjęć dronowych!

Z takimi modelkami praca to sama przyjemność, zwłaszcza jak pogoda pięknie dopisała a one w swoim towarzystwie bawiły się wyśmienicie – co zresztą widać na zdjęciach. Plan ujęć z SUPami wykorzystaliśmy na 100%, daliśmy im chwilę na przebranie się i ruszyliśmy na kilka zdjęć podczas zachodu słońca, było pięknie. 😉

No co możemy powiedzieć, to jest przykład super pracy z pozytywnie zakręconymi dziewczynami, które miały świetne pomysły i jesteśmy mega szczęśliwi, że wszystko udało nam się sfotografować i sesja wraz ze zdjęciami się udała. Jesteśmy gotowi na więcej takich wieczorów panieńskich!

Jeśli marzy Wam się taka sesja to napiszcie do nas koniecznie!


Sesja narzeczeńska trójmiasto

Sesja narzeczeńska Trójmiasto Ola&Jaś

Jak już wiecie (lub nie) swoją przygodę fotograficzną zacząłem od zdjęć motoryzacyjnych, które zresztą robię aż po dzień dzisiejszy (zapraszam na 3MFOTO ). Praca z żywymi modelami jest super sprawą, ale nie ukrywam, że kiedy pojawiają się oni z fajną furą, to wtedy jest to dosłownie dopełnienie mojego szczęścia. Tak też było w przypadku sesji narzeczeńskiej Oli i Jasia, oprócz tego że są świetną, uśmiechniętą parą to dodatkowe kadry z ich nissanem 200SX to po prostu sztosy! Zaczęliśmy na spokojnie w Twierdzy Wisłoujście, gdzie znaleźliśmy kilka fajnych scenerii.

Następnie szybka zmiana miejscówki – bardzo lubię wykorzystywać takie miejsca, gdzie obok siebie jest wiele różnych scenerii. Tak też było i tutaj 😉 Kilka uliczek dalej znaleźliśmy urokliwy zakątek, zaczęliśmy zabawę z kolorowymi racami a potem przeszliśmy się kawałeczkiem tamtejszego lasku. Ola w kilka minut zmieniła swój ubiór i zobaczcie, w tym tkwi urok różnych stylizacji – mamy sesję w kompletnie innym klimacie. Bajka!

Naszym ostatnim miejscem, takim wiecie must be to oczywiście plaża! Tym razem dla odmiany wybraliśmy się z moimi narzeczonymi w okolice Westerplatte. Znaleźliśmy kawałek mało zaludnionej plażyczki i poczyniliśmy kilka ostatnich kadrów – wśród traw, na kamykach. Kolejna prześwietna sesja narzeczeńska w Trójmieście za nami!

Uwielbiamy przesympatyczne spotkania z ludźmi, zwłaszcza kiedy wychodzą takie magiczne kadry! Jednak na tym nie kończymy, liczymy na więcej niezapomnianych plenerów!

Jesteście chętni na fajny spacer podczas którego uwiecznimy Waszą miłość w postaci zdjęć?

Napiszcie do nas koniecznie!


Sesja ciążowa Jurata

Dzisiaj przychodzę do Was z sesją jednej z moich ulubionych par – robiliśmy razem narzeczeńską, ślubną, a teraz przyszła kolej na zdjęcia ciążowe. Natalia i Michał mają ogromny sentyment do plaży i morza, w sumie to kompletnie im się nie dziwię. Przyjechali na krótki odpoczynek z okolic Warszawy, żeby odetchnąć przed jakże wielką zmianą w ich życiu. I trzeba im przyznać, że mają ogromnego farta do pogody – przez cały tydzień było szaro i ponuro, a akurat tego dnia kiedy spotkaliśmy się na sesję było przepiękne słońce (aczkolwiek ciepło nie było, także brawa dla nich za wytrzymałość!)

Sesja brzuszkowa to naprawdę fajna sprawa, żeby uwiecznić ten moment wyczekiwania na dziecko. Wygląda ona dokładnie tak jak zwykłe zdjęcia w plenerze, ale oczywiście dodajemy tutaj kilka póz i ujęć konkretnie skierowanych na brzuszek. Oczywiście staram się takie zdjęcia wykonać w miarę szybko i sprawnie, tak by para, a raczej głównie przyszła mama nie była zmęczona, bo nie o to tu chodzi. Macie w tej danej chwili być tylko dla siebie, skupić się na sobie i na Waszym maleństwie, które niebawem poznacie – a ja uwiecznię te momenty na zawsze.

Zawsze staram się wybierać takie lokalizacje, żeby obok siebie były różne scenerie – jak widzieliście zaczęliśmy od kilku zdjęć w lesie, potem schodki i skałki nad wodą, chwila moment i przenosimy się na molo, a na sam koniec, coś na co warto poczekać, zachód słońca na plaży!

Jeśli spodobała Wam się taka forma sesji brzuszkowej w plenerze to nie czekajcie i śmiało odezwijcie się do mnie – odpowiem na wszystkie pytania, rozwieje wszelkie wątpliwości, a uwierzcie mi, oprócz miło spędzonego czasu, otrzymacie cudowną pamiątkę na wiele wiele lat!


Fotograf Rodzinny Trójmiasto

Rodzinna sesja zimowa w Gdańsku

Ostatnio nieco wgłębiam się z małą pomocą mojej narzeczonej w sesje rodzinne. Focenie na 2 aparaty wydaje się wtedy nieco łatwiejsze, bo jak sami odkryliśmy podczas tego zimowego pleneru, 2 szkrabów potrafi być w wielu miejscach naraz i liczą się ułamki sekund, jeśli chcemy uchwycić super momenty. Razem z Asią, Haliną i Igim wykorzystaliśmy pierwsze dni, kiedy pojawiła się ta prawdziwa zima z puszystym śniegiem. W harmonogramie atrakcji było lepienie bałwana, bitwy na śnieżki i zjazdy z górki na jabłuszku.

Czekaliśmy z niecierpliwością, aż pojawią się pierwsi chętni, żeby skorzystać z tej pięknej zimy – na szczęście nie trwało to długo! Spacer, a raczej zabawa plenerowa trwała godzinę, ale uwierzcie nam, była intensywna! Nie obyło się bez krzyków, że wpadł gdzieniegdzie zimny śnieg, ale na szczęście szło to bardzo szybko w zapomnienie, bitwa na śnieżki czy gonitwa między drzewami była o wiele ciekawsza niż mała ilość śniegu.

Podczas takich zimowych zabaw sami możemy sobie przypomnieć jak to było być dzieckiem ;)

Jak już wspomniałem, w planach mieliśmy spacer po najbliższej okolicy, ale tak się złożyło, że miejsce, w którym byliśmy, miało naprawdę wszystko, co, nam jako fotografom oraz dzieciakom było potrzebne do przepięknych ujęć z sesji rodzinnej. Polanka z drzewami, niedaleko las oraz kilka górek, które aż się prosiły, żeby się na nie wspiąć i zjechać na jabłku… albo tyłku 😉

Oczywiście wiadomo, kto był celem, kiedy rozpoczęła się bitwa na śnieżki… Na szczęście aparaty ani fotografowie nie ucierpieli, w końcu jesteśmy grupką profesjonalnych ninja! 😉 Kiedy młodzież już się wyszalała, sesję zwieńczyliśmy lepieniem bałwana oraz kilkoma wspólnymi fotkami w tej pięknej zimowej scenerii.

Podoba się Wam mój styl sesji rodzinnej w plenerze?
Jeśli tak to serdecznie Was zapraszam do siebie – spędzimy miło czas, pobawimy się, a dodatkowo otrzymacie cudowną pamiątkę w postaci zdjęć!


Reportaż ślubny plener fotograf ślubny trójmiasto

Reportaż ślubny plener Gdańsk

Ah, co to był za ślub, a jakie wesele!
Martyna i Paweł to naprawde pozytywne krejzole, już po sesji narzeczeńskiej wiedziałem, że z nimi nie da się nudzić, więc nie mogłem doczekać się ślubu. No i się nie zawiodłem. Moi wspaniali Młodzi są sportowcami, więc od razu wiadomo, że w miejscu nie usiedzą, to taki typ. Dodatkowo mają nietuzinkowe pomysły, dlatego ślub w plenerze kompletnie mnie nie zdziwił, a wręcz idealnie do nich pasował. Kościół św. Bernarda w Sopocie totalnie mnie powalił na kolana, nie dziwię się że tak wiele par chce tutaj powiedzieć sobie to magiczne 'tak'. Poniżej możecie zobaczyć jak to miejsce wygląda, ale uważajcie! - przyszłe Panny Młode widząc ten Kościół potem nie chcą nigdzie indziej zawierać sakramentu małżeńskiego! Po ceremonii Para Młoda przeniosła się do niecodziennej 'sali weselnej' w plenerze - była super muzyka, wegański tort, dzikie pląsy, rzucanie oszczepem, gra w piłkarzyki oraz krótka sesja w trzcinach i na łódce. Pogoda dopisała, a nawet kiedy już się pochmurzyło i zwiastowało na burzę, to na sali atmosfera wciąż była gorąca i pełna szaleństwa. Martyna i Paweł są idealnym przykładem pary, która podeszła do ślubu totalnie na lajcie i wyszła z tego super impreza. Więcej takich szalonych ludzi i wesel poproszę!


Sesja narzeczeńska Gdańsk Stare Miasto - Lovestories

Sesja narzeczeńska Gdańsk Stare Miasto

Sesja Karoliny i Jarka była prezentem na święta (jeśli nie wiecie to takie vouchery na sesje plenerowe można jak najbardziej u mnie zakupić, jest to fajny pomysł na prezent urodzinowy, świąteczny lub po prostu bez okazji :D ) I myślę, że był to strzał w 10, bo zabawa była przednia! Zapewne niejedna osoba obawia się jak taka sesja wygląda, otóż już mówię - jest to po prostu zwykły, luźny spacer, podczas którego wy świetnie się bawicie, a ja przy okazji robię Wam dyskretnie ujęcia które w pełni Was odzwierciedlają i przede wszystkim są naturalne i spontaniczne. Chwilę pogadamy, bardzo chętnie poznam Was, Wasze historie, jak się poznaliście, trochę pośmieszkujemy, co jakiś czas pomogę Wam się ustawić, pokażę czasem jakąś pozę jeśli zajdzie taka potrzeba. Mogę Was zapewnić że sesja jest kompletnie na luzie, gdyż uwielbiam uwieczniać w pełni naturalne chwile a nie takie wymuszone i sztywne, kompletnie nie o to tu chodzi. Jak już zapewne wspominałem w innym wpisie staram się aby takie sesje plenerowe były tak jakby wykonane w różnych miejscach - wybierając okolice staram się aby były różnorodne scenerie. Wtedy nie tracąc czasu na przemieszczanie się możemy stworzyć totalnie różne kadry jakbyśmy byli w zupełnie innych miejscach. Dodatkowo zachęcam pary do przygotowania różnych stylizacji, mamy wtedy totalny efekt wow!

Zaczęliśmy od miejsca, które wszystkim jest znane i przede wszystkim kochane, czyli nasze piękne Stare Miasto.

Żeby nie było tak nudno, szybciutko się zawinęliśmy i ruszyliśmy w kolejne miejsce, które bardzo lubię ze względu na różnorodność pleneru. Kilka ujęć w cudownej, zielonej okolicy na tle drzew a następnie piasek, wiatr we włosach i nasze cudowne morze! Nie obyło się bez gonitw i zabaw w piasku, ale o to w tym chodzi - o fajne spędzenie czasu w miłym towarzystwie :)

Jeśli szukacie fajnego pomysłu na prezent dla bliskiej Wam osoby, zapraszam do kontaktu. Voucher na sesję plenerową może okazać się naprawdę oryginalną opcją. Miłe spędzenie czasu, spacer czy to z drugą połówką, czy rodzinne, a może kobieca sesja w plenerze? Nie ma problemu! Z chęcią się tego podejmę, obcowanie z ludźmi to coś co bardzo lubię! To jak, zachęciłem Cię do sesji w plenerze? ;) Napisz do mnie, wspólnie wybierzemy najfajniejszą opcję i pomysł na zdjęcia!


Reportaż Ślubny w Dworku na Błotach

Do tej pory zastanawiam się czemu ten piękny reportaż nie został tutaj jeszcze wstawiony. Cudowna Para Młoda, chyba całkiem fajny fotograf ( 😛 ) to przecież przepis na idealny reportaż ślubny! Uwielbiam kiedy zdjęcia w pełni oddają emocje, a było ich tutaj naprawdę sporo! Piękna pogoda w to nasze polskie lato dodatkowo sprawiła, że nikomu nie schodził uśmiech z twarzy, a to przecież najważniejsze, żeby każdy świetnie się bawił i cieszył szczęściem Młodych. Nie ukrywam, że bardzo się cieszę kiedy trafia się tak otwarta i ciepła para, która zachowuje się niemalże jak profesjonalni modele, a ja wtedy sprawnie przeskakuję pomiędzy kolejnymi pstrykami uwieczniając te momenty w formie zdjęć. Na weselu było pełno dymu, fajnej muzyki, ogromna ilość tańców i szaleństw. W międzyczasie wyskoczyliśmy na kilka minut szybciutkiej sesji plenerowej, uwielbiam takie spontaniczne zdjęcia!

Przygotowania do ślubu

Ceremonia w drewnianym Kościele w Sierakowicach

 

Wesele w Dworku na Błotach

Można to podsumować w dwóch słowach - cudowny klimat! Sala, która imitowała taką trochę stodołę, nadając nieco rustykalny klimat. Dookoła drewno i kamień, piękne dekoracje, wszystko ze sobą idealnie współgrało. Nie wspominając o przepięknych zielonych terenach idealnych na szybki ślubny plener, o tym za chwilę!

Plener podczas wesela

To naprawdę kilka chwil kiedy porywam Was w jakieś ustronne miejsce żeby zrobić szybki, ale efektowny plener. Idealnie kiedy gdzieś niedaleko znajduje się park, ogródek, mały kawałek lasu czy łąki. W dosłownie kilkanaście minut możemy zrobić kilka ujęć które wyglądają jak ślubny plener - obiecuję że robimy to szybko i dyskretnie, tak żeby goście nie zdążyli za Wami zatęsknić ;) Tak czy siak zachęcam bardzo moje pary do ślubnego pleneru innego dnia; wiem że nie każdy uważa to za priorytet, ale naprawdę, to zupełnie inny klimat. Nie macie w głowie myśli związanych z weselem, zdążycie ochłonąć i poświęcić mi 100% swojej uwagi. Wtedy zdjęcia wychodzą jeszcze lepsze i możemy je przede wszystkim zrobić na spokojnie, w większej ilości i w kilku aranżacjach.

Zakończenie imprezy

Zabawa została zwieńczona tortem, a na samym końcu fajerwerkami, zresztą co będę tu opowiadał, możecie sami zobaczyć zjeżdżając kursorem w dół! Przygotujcie się na przepiękny i pozytywnie zakręcony reportaż w przeuroczym miejscu jakim był Dworek na błotach, a ja tylko cicho zapowiem że niedługo pojawi się też wpis z sesją ślubną w ich roli – uprzedzam że to też petarda!

 

Planujesz swój ślub?

Zapraszam serdecznie na sesje plenerowe w Trójmieście (i nie tylko) oraz do zapisów na reportaże ślubne, razem możemy stworzyć coś pięknego! Napisz do mnie! :)