Sesja rodzinna plener Sopot

Sesja rodzinna nad morzem Sopot

Cześć i czołem!

Cieszy nas niezmiernie że wiosna powoli wita nas swoim ciepełkiem i słonecznymi promieniami, w związku z tym pojawia się masa pracy i sporo chętnych na sesję. Wykorzystując wolną chwilę między plenerami, zdjęciami motoryzacyjnymi (tu zapraszam na 3MFOTO.pl) a innymi zleceniami, postanowiliśmy wstawić jedną z pierwszych wiosennych sesji rodzinnych, które zrobiłem.

Asia wraz ze swoimi pociechami jest ostatnio naszą stałą Klientką, podczas tej sesji mieliśmy miłą okazję poznać jej koleżankę z rodziną, przedstawiamy Wam zatem Olę wraz z Zojką i Florcią, pojawiły się one już niejednokrotnie u nas na Instagramie. Ciężko było nam wybrać tylko kilkanaście zdjęć, które Wam pokazać, bo uwierzcie nam, wyszło ich tak dużo i wszystkie są tak rozczulające (a to wszystko przez dzieciaki, które nie usiedzą w jednym miejscu) i fajne, no że musicie nam wybaczyć że będzie ich tylko garstka.

W związku z tym, że spotkaliśmy się wszyscy razem na spacerze w Sopocie, to oczywiste, że wykorzystaliśmy i scenerię nadmorską i leśną – nie obyło się bez wspinaczek, rzucania liśćmi, zakopywania się w piasku i bieganiu przez strumyk!

A na idealne zwieńczenie tak długiego i jakże wykańczającego spaceru była pizza!

Taka sesja rodzinna w plenerze to świetna zabawa połączona z naprawdę fajną pamiątką, jaką są zdjęcia – po więcej info zapraszamy Was na stronę Oferta sesji zdjęciowej oraz oczywiście do kontaktu z nami, odpowiemy na wszelkie pytania i pomożemy na tyle ile możemy! Ah, jeśli jesteście ciekawi jak taka sesja wygląda to obserwujcie naszego Instagrama , gdzie często opowiadamy o naszej pracy i zdradzamy jak możecie się przygotować do sesji w plenerze 😉


Wieczór Panieński Alicji Jastarnia

Przyznamy się bez bicia, że w swoim portfolio nie mamy jakiejś dużej ilości wieczorów panieńskich, dlatego pora się jakimś pochwalić – i to takim nietypowym, z fajnymi, szalonymi dziewczynami 😉

Wybrały Jastarnię, w planach miały być SUPy w pięknym słońcu a potem szybki wypad na drugą stronę, aby załapać się na kilka ujęć podczas zachodu słońca. Miały ogromnego farta co do pogody, bo było idealnie, tak więc zaczęliśmy od głównej atrakcji, jakim była zatoka Pucka oraz deski. Oczywiście nie mogło zabraknąć zdjęć dronowych!

Z takimi modelkami praca to sama przyjemność, zwłaszcza jak pogoda pięknie dopisała a one w swoim towarzystwie bawiły się wyśmienicie – co zresztą widać na zdjęciach. Plan ujęć z SUPami wykorzystaliśmy na 100%, daliśmy im chwilę na przebranie się i ruszyliśmy na kilka zdjęć podczas zachodu słońca, było pięknie. 😉

No co możemy powiedzieć, to jest przykład super pracy z pozytywnie zakręconymi dziewczynami, które miały świetne pomysły i jesteśmy mega szczęśliwi, że wszystko udało nam się sfotografować i sesja wraz ze zdjęciami się udała. Jesteśmy gotowi na więcej takich wieczorów panieńskich!

Jeśli marzy Wam się taka sesja to napiszcie do nas koniecznie!


Fotograf Rodzinny Trójmiasto

Rodzinna sesja zimowa w Gdańsku

Ostatnio nieco wgłębiam się z małą pomocą mojej narzeczonej w sesje rodzinne. Focenie na 2 aparaty wydaje się wtedy nieco łatwiejsze, bo jak sami odkryliśmy podczas tego zimowego pleneru, 2 szkrabów potrafi być w wielu miejscach naraz i liczą się ułamki sekund, jeśli chcemy uchwycić super momenty. Razem z Asią, Haliną i Igim wykorzystaliśmy pierwsze dni, kiedy pojawiła się ta prawdziwa zima z puszystym śniegiem. W harmonogramie atrakcji było lepienie bałwana, bitwy na śnieżki i zjazdy z górki na jabłuszku.

Czekaliśmy z niecierpliwością, aż pojawią się pierwsi chętni, żeby skorzystać z tej pięknej zimy – na szczęście nie trwało to długo! Spacer, a raczej zabawa plenerowa trwała godzinę, ale uwierzcie nam, była intensywna! Nie obyło się bez krzyków, że wpadł gdzieniegdzie zimny śnieg, ale na szczęście szło to bardzo szybko w zapomnienie, bitwa na śnieżki czy gonitwa między drzewami była o wiele ciekawsza niż mała ilość śniegu.

Podczas takich zimowych zabaw sami możemy sobie przypomnieć jak to było być dzieckiem ;)

Jak już wspomniałem, w planach mieliśmy spacer po najbliższej okolicy, ale tak się złożyło, że miejsce, w którym byliśmy, miało naprawdę wszystko, co, nam jako fotografom oraz dzieciakom było potrzebne do przepięknych ujęć z sesji rodzinnej. Polanka z drzewami, niedaleko las oraz kilka górek, które aż się prosiły, żeby się na nie wspiąć i zjechać na jabłku… albo tyłku 😉

Oczywiście wiadomo, kto był celem, kiedy rozpoczęła się bitwa na śnieżki… Na szczęście aparaty ani fotografowie nie ucierpieli, w końcu jesteśmy grupką profesjonalnych ninja! 😉 Kiedy młodzież już się wyszalała, sesję zwieńczyliśmy lepieniem bałwana oraz kilkoma wspólnymi fotkami w tej pięknej zimowej scenerii.

Podoba się Wam mój styl sesji rodzinnej w plenerze?
Jeśli tak to serdecznie Was zapraszam do siebie – spędzimy miło czas, pobawimy się, a dodatkowo otrzymacie cudowną pamiątkę w postaci zdjęć!


Reportaż ślubny Hotel Quadrille

Gotowi na kolejny reportaż?
Muszę przyznać z ręką na sercu, że nie często zdarzają mi się śluby w plenerze. Widzę jednak, że robią się one coraz popularniejsze w naszym kraju, co zapewne mnie i innych fotografów bardzo cieszy. Jeśli tylko dopisze pogoda mamy piękny ślub, pełen zieleni, słońca oraz cudownych kolorów które nas otaczają. Jest to również wspaniały pomysł na odświeżenie przysięgi małżeńskiej, stosowany dość często za granicą. Myślę, że mimo wątpliwej pogody w Polsce jeśli stawiamy na wyjątkowość i indywidualizm to warto zaryzykować i ceremonię przeprowadzić na świeżym powietrzu. Poniżej znajdziecie krótki reportaż ze ślubu Patrycji i Marcina – nie dość że pogoda dopisała, to po raz kolejny trafiłem na świetną parę, która dobrze czuła się przed obiektywem co zresztą na pewno widać na zdjęciach. Ceremonia miała miejsce w nietypowym, pięknie urządzonym hotelu Quadrille. Zwróćcie uwagę na te niesamowite obrazy, które musiałem uwiecznić na zdjęciach. Jeśli Alicja w krainie czarów żyłaby w naszych czasach, to na pewno byłby jej pałacyk, to była moja główna myśl po ujrzeniu stylu w jakim hotel jest udekorowany. Patrycja i Marcin wpasowali się w to miejsce idealnie - a raczej powinien powiedzieć że to miejsce wpasowało się idealnie w ich uroczystość, bo wszystko przepięknie ze sobą współgrało. Ciekawostka dla pań - nie na co dzień moje Panny Młode mają na sobie oryginalny projekt sukni ślubnej wykonany przez swoją własną siostrę <3
Zapraszam zatem do oglądania, może ten reportaż skłoni Was do wzięcia pod uwagę ślubu w plenerze? 😉 Bo ja zdecydowanie takie ceremonie polecam!
Miejsce : Hotel Quadrille Relais & Châteaux

 


Reportaż Ślubny w Dworku na Błotach

Do tej pory zastanawiam się czemu ten piękny reportaż nie został tutaj jeszcze wstawiony. Cudowna Para Młoda, chyba całkiem fajny fotograf ( 😛 ) to przecież przepis na idealny reportaż ślubny! Uwielbiam kiedy zdjęcia w pełni oddają emocje, a było ich tutaj naprawdę sporo! Piękna pogoda w to nasze polskie lato dodatkowo sprawiła, że nikomu nie schodził uśmiech z twarzy, a to przecież najważniejsze, żeby każdy świetnie się bawił i cieszył szczęściem Młodych. Nie ukrywam, że bardzo się cieszę kiedy trafia się tak otwarta i ciepła para, która zachowuje się niemalże jak profesjonalni modele, a ja wtedy sprawnie przeskakuję pomiędzy kolejnymi pstrykami uwieczniając te momenty w formie zdjęć. Na weselu było pełno dymu, fajnej muzyki, ogromna ilość tańców i szaleństw. W międzyczasie wyskoczyliśmy na kilka minut szybciutkiej sesji plenerowej, uwielbiam takie spontaniczne zdjęcia!

Przygotowania do ślubu

Ceremonia w drewnianym Kościele w Sierakowicach

 

Wesele w Dworku na Błotach

Można to podsumować w dwóch słowach - cudowny klimat! Sala, która imitowała taką trochę stodołę, nadając nieco rustykalny klimat. Dookoła drewno i kamień, piękne dekoracje, wszystko ze sobą idealnie współgrało. Nie wspominając o przepięknych zielonych terenach idealnych na szybki ślubny plener, o tym za chwilę!

Plener podczas wesela

To naprawdę kilka chwil kiedy porywam Was w jakieś ustronne miejsce żeby zrobić szybki, ale efektowny plener. Idealnie kiedy gdzieś niedaleko znajduje się park, ogródek, mały kawałek lasu czy łąki. W dosłownie kilkanaście minut możemy zrobić kilka ujęć które wyglądają jak ślubny plener - obiecuję że robimy to szybko i dyskretnie, tak żeby goście nie zdążyli za Wami zatęsknić ;) Tak czy siak zachęcam bardzo moje pary do ślubnego pleneru innego dnia; wiem że nie każdy uważa to za priorytet, ale naprawdę, to zupełnie inny klimat. Nie macie w głowie myśli związanych z weselem, zdążycie ochłonąć i poświęcić mi 100% swojej uwagi. Wtedy zdjęcia wychodzą jeszcze lepsze i możemy je przede wszystkim zrobić na spokojnie, w większej ilości i w kilku aranżacjach.

Zakończenie imprezy

Zabawa została zwieńczona tortem, a na samym końcu fajerwerkami, zresztą co będę tu opowiadał, możecie sami zobaczyć zjeżdżając kursorem w dół! Przygotujcie się na przepiękny i pozytywnie zakręcony reportaż w przeuroczym miejscu jakim był Dworek na błotach, a ja tylko cicho zapowiem że niedługo pojawi się też wpis z sesją ślubną w ich roli – uprzedzam że to też petarda!

 

Planujesz swój ślub?

Zapraszam serdecznie na sesje plenerowe w Trójmieście (i nie tylko) oraz do zapisów na reportaże ślubne, razem możemy stworzyć coś pięknego! Napisz do mnie! :)


Sesja narzeczeńska w Gdańsku - Fotograf LoveStories

Sesja narzeczeńska w Gdańsku

Natalia i Michał przyjechali do mnie na sesję aż z Warszawy. Gdańsk jest dla nich szczególnym miejscem i to właśnie tutaj wymarzyli sobie zdjęcia przed ślubem. Zresztą zupełnie się im nie dziwię, przecież to miasto jest naprawdę piękne! Były to moje początki jeśli chodzi o sesję dla par, nie ukrywam że leciutki stresik był, ale Natalia i Michał cudownie się prezentowali i mieli w sobie taką naturalność, że była to czysta przyjemność a nie praca. Była to ich pierwsza sesja, a zachowywali się jakby to robili na co dzień, naprawdę!

Może zacznijmy od początku… Spotkaliśmy się wcześnie rano by uniknąć wszędobylskich turystów, którzy opanowują to miasto w okresie letnim. Oczywiście zdarzyli się pojedynczy ludzie, ale myślę że większość z nich jest przyzwyczajona że wiele osób robi sobie w takim pięknym miejscu zdjęcia. Zabrałem ich na spacer po starym mieście wzdłuż pobrzeża, zahaczając o najbardziej charakterystyczne punkty Gdańska.

Następnie pojechaliśmy na górę gradową zobaczyć panoramę mojego miasta i zrobić trochę “luźniejszych” zdjęć w stylizacji którą przygotowali sami.

Spójrzcie na te czadowe królewskie bluzy!

Kilka stylizacji to naprawdę must have udanej sesji narzeczeńskiej. Oczywiście nie zmuszam do tego moich par, ale gorąco namawiam na tę opcję. Staram się dobrać miejsca zdjęć tak aby przy niewielkim wysiłku zmienić znacząco otoczenie (na przykładzie Natalii i Michała, kilka ujęć nad morzem, a potem w kilka minut przemieszczamy się o kilkaset metrów dalej, aby zrobić zdjęcia w lesie), w połączeniu z inną stylizacją mamy świeżą, kompletnie inną sesję! Niby to taka mała rzecz a można powiedzieć że mamy kilka sesji w jednej. Także przejrzyjcie dokładnie szafę przed takim spotkaniem, czasem wystarczy narzucić na siebie jakąś kurteczkę lub ubrać fajny sweter, a dostajemy inną stylizację!

Po przerwie na pyszne śniadanko i kawę obowiązkowo jeszcze wpadliśmy do Brzeźna na plażę po typowo nadmorskie obrazki oraz do pobliskiego parku na kilka leśnych ujęć. Jak już wspominałem bardzo lubię dobierać miejsca tak aby dość blisko siebie były różne krajobrazy; dzięki temu zdjęcia nie są nudne.

To jak, gotowi na sesję w plenerze?
Serdecznie Was zapraszam do siebie – spędzimy miło czas, a podczas takiego spaceru uwiecznimy Waszą miłość na zdjęciach!