Marika & Bartek combo - ślub oraz plenery

Cześć Wam!

Ostatnio stwierdziliśmy, że nie pokazaliśmy jak w pełni wygląda nasz reportaż tak od A do Z, jeśli para wybierze ten nasz full service pakiet - mowa tu o sesji narzeczeńskiej, ślubie oraz ślubnej sesji plenerowej innego dnia. Uchylimy Wam rąbka tajemnicy jak wygląda współpraca z nami oraz oczywiście pochwalimy się kadrami, które udało nam się stworzyć. Bazując na tym, że z samego reportażu ślubnego oddajemy minimum 400 zdjęć, pozwolicie że pokażemy Wam 'całość' w jak największym skrócie. ;)

Z Mariką i Bartkiem umówiliśmy się rok przed ich ważnym dniem. Zaczęliśmy od poznania się - i dlatego tak baaardzo polecamy naszym parom sesje narzeczeńską (możecie nawet olać plener ślubny, ale sesja narzeczeńska to must have!) bardzo często nasze pary nigdy nie miały zdjęć robionych przez profesjonalnego fotografa. Skutkiem czego jest taka lekka niepewność, problemy ze spojrzeniem w stronę obiektywu a czasem (o zgrozo!) myśl, że 'nie no, ja to na zdjęciach zawsze wyglądam jak ziemniak'. Nic bardziej mylnego! Uwierzcie nam, prawdziwy fotograf odnajdzie się w każdych warunkach i przede wszystkim jego zadaniem jest uchwycić Wasze piękno i wyjątkowość - a przecież to ma każdy z nas! Ponadto sesja narzeczeńska jest takim naszym pierwszym spotkaniem, nie będziemy Wam już obcy, nie będziemy tymi fotografami z internetów. Zobaczycie że jesteśmy takimi samymi ludźmi jak Wy ;) Udamy się na krótki spacer, trochę pogadamy ale wiecie, nie za dużo, to Wy jesteście najważniejsi, macie spędzić ze sobą trochę czasu, odpocząć, zapomnieć o troskach dnia codziennego i po prostu ze sobą być. A my ciuchutko niczym ninja zrobimy Wam piękną zdjęcia! Zobaczcie, jak to wyglądało w przypadku Mariki i Bartka!

Jak Wam się podobało te kilka kadrów? Polecamy niezmiennie przygotować sobie 2-3 różne stylizacje, może jakąś sukienkę/spódniczkę, coś luźnego, albo wręcz przeciwnie - z pazurem? ;)

Jesteśmy otwarci na Wasze pomysły, ale zawsze też doradzimy czy to w stylizacji czy w wyborze scenerii.

To tak, poznaliśmy się trochę, otrzymaliście zdjęcia (taką sesję staramy się zrobić 1,5-2msc przed ślubem na spokojnie) no i kurczę, fajnie na nich wyszliście! +10 do odwagi przed obiektywem! Dzięki temu, podczas ślubu nie będziecie uciekać wzrokiem przed aparatem, a uwierzcie nam, że to naprawdę przydatna rzecz!

No i nastał ten dzień! Dzień Waszego ślubu! Przyjeżdżamy do Was na końcówkę przygotowań, łapiemy detale, uwieczniamy błogą krzątaninę po domu i ostatnie poprawki. Najpierw u Pana Młodego, później u Panny Młodej, by następnie zrobić first looka, błogosławieństwo oraz kilka zdjęć z rodziną. :)

Lecimy do Kościoła! U Mariki i Bartka byliśmy w jednym z najpiękniejszych (naszym zdaniem) kościołów - mowa tu o św. Bernardzie w Sopocie. No przyznajcie, ten widok za ołtarzem, ta zieleń, jest to po prostu obłędne.

Robimy zdjęcia kościoła, detali, gości, oczywiście Was, łapiemy ukradkowe spojrzenia na siebie, uśmiechy podczas składania przysięgi i oczywiście moment wymian obrączek. Często rozluźniacie się gdy jest już 'po', ale to normalne, pojawia się więcej uśmiechów, wyjście z Kościoła - i zaczynamy zabawę!

Jesteśmy po przepięknej uroczystości, gratulacjach, życzeniach, wejściu na salę, pierwszym tańcu - każdy otrzymał po kawałku pysznego torta. No i teraz niespodzianka! W ogóle nie mówiliśmy Wam, ale rodzina zarówno Mariki jak i Bartka jest mega uzdolniona muzycznie. W ramach takiego mini prezentu zrobili krótkie show, podczas którego zatańczyli. Super pomysł, nie?

Wszyscy goście świetnie się bawili, a to był dopiero początek zabawy!

W międzyczasie daliśmy Parze Młodej troszkę czasu dla siebie, zawsze tak staramy się zrobić podczas ślubu - zabieramy Młodych do ogrodu obok, lub po prostu w najbliższy plener zrobić kilka ujęć tak sam na sam. Bardzo często jest to jedyna okazja żeby przez chwilkę pobyć samemu i odpocząć od hucznej zabawy, dodatkowo mamy kilka fajnych ujęć w innej scenerii. ;)

Z racji że przed nami jeszcze sesja ślubna w plenerze z której jest cała masa przepięknych zdjęć, pozwólcie że przejdziemy od razu do niej (z reportażu ślubnego oddajemy minimum 400 zdjęć, tutaj widzicie naprawdę małą część, staraliśmy się jak najbardziej zmieścić w okolicach 50 zdjęć, no prawie nam się udało :D ) Chcieliśmy jednak pokazać Wam chociaż w takim skrócie jak taki calutki pakiet wygląda, mowa tutaj o sesji narzeczeńskiej, reportażu ślubnym oraz sesji ślubnej w plenerze. Także kilka ujęć z zabawy i przechodzimy od razu do ostatniej sesji! Marika i Bartek z naszą małą pomocą wybrali jedno z najbardziej urokliwych miejsc - Orłowo. Nie dość, że mamy tam kameralne molo, obok uroczy park oraz oczywiście klify! Wybraliśmy kilka ujęć które naprawdę zapadły nam w pamięć - uwierzcie nam na słowo że takich sztosów było o wiele więcej. I przy okazji mamy nadzieję, że przekonaliśmy Was że sesje totalnie z rana są jednym z najlepszych wyborów ;)

Podobała Wam się taka długa relacja? W końcu udało nam się ją utworzyć i opublikować! Bardzo Was zachęcamy do takich combo pakietów - sesja narzeczeńska, reportaż ślubny oraz sesja ślubna w plenerze. Ta pierwsza pozwoli nam się lepiej poznać, aby było totalnie na luzie podczas ślubu, a taką wisienką na torcie to sesja ślubna innego dnia. Przepiękną historię stworzyliśmy z Mariką i Bartkiem, takim totalnym zwieńczeniem były jeszcze albumy, które oprócz Pary otrzymali również Rodzice - jest to cudowna pamiątka na lata!

To jak, jeśli spodobał Wam się nasz styl pracy to pozwólcie abyśmy uczestniczyli w tak ważnym dla Was dniu jako fotografowie ślubnni. Piszcie śmiało, dogramy wszystko tak jakbyście chcieli, będzie fajnie, dajemy słowo!


Sesja rodzinna plener Sopot

Sesja rodzinna nad morzem Sopot

Cześć i czołem!

Cieszy nas niezmiernie że wiosna powoli wita nas swoim ciepełkiem i słonecznymi promieniami, w związku z tym pojawia się masa pracy i sporo chętnych na sesję. Wykorzystując wolną chwilę między plenerami, zdjęciami motoryzacyjnymi (tu zapraszam na 3MFOTO.pl) a innymi zleceniami, postanowiliśmy wstawić jedną z pierwszych wiosennych sesji rodzinnych, które zrobiłem.

Asia wraz ze swoimi pociechami jest ostatnio naszą stałą Klientką, podczas tej sesji mieliśmy miłą okazję poznać jej koleżankę z rodziną, przedstawiamy Wam zatem Olę wraz z Zojką i Florcią, pojawiły się one już niejednokrotnie u nas na Instagramie. Ciężko było nam wybrać tylko kilkanaście zdjęć, które Wam pokazać, bo uwierzcie nam, wyszło ich tak dużo i wszystkie są tak rozczulające (a to wszystko przez dzieciaki, które nie usiedzą w jednym miejscu) i fajne, no że musicie nam wybaczyć że będzie ich tylko garstka.

W związku z tym, że spotkaliśmy się wszyscy razem na spacerze w Sopocie, to oczywiste, że wykorzystaliśmy i scenerię nadmorską i leśną – nie obyło się bez wspinaczek, rzucania liśćmi, zakopywania się w piasku i bieganiu przez strumyk!

A na idealne zwieńczenie tak długiego i jakże wykańczającego spaceru była pizza!

Taka sesja rodzinna w plenerze to świetna zabawa połączona z naprawdę fajną pamiątką, jaką są zdjęcia – po więcej info zapraszamy Was na stronę Oferta sesji zdjęciowej oraz oczywiście do kontaktu z nami, odpowiemy na wszelkie pytania i pomożemy na tyle ile możemy! Ah, jeśli jesteście ciekawi jak taka sesja wygląda to obserwujcie naszego Instagrama , gdzie często opowiadamy o naszej pracy i zdradzamy jak możecie się przygotować do sesji w plenerze 😉


Wieczór Panieński Alicji Jastarnia

Przyznamy się bez bicia, że w swoim portfolio nie mamy jakiejś dużej ilości wieczorów panieńskich, dlatego pora się jakimś pochwalić – i to takim nietypowym, z fajnymi, szalonymi dziewczynami 😉

Wybrały Jastarnię, w planach miały być SUPy w pięknym słońcu a potem szybki wypad na drugą stronę, aby załapać się na kilka ujęć podczas zachodu słońca. Miały ogromnego farta co do pogody, bo było idealnie, tak więc zaczęliśmy od głównej atrakcji, jakim była zatoka Pucka oraz deski. Oczywiście nie mogło zabraknąć zdjęć dronowych!

Z takimi modelkami praca to sama przyjemność, zwłaszcza jak pogoda pięknie dopisała a one w swoim towarzystwie bawiły się wyśmienicie – co zresztą widać na zdjęciach. Plan ujęć z SUPami wykorzystaliśmy na 100%, daliśmy im chwilę na przebranie się i ruszyliśmy na kilka zdjęć podczas zachodu słońca, było pięknie. 😉

No co możemy powiedzieć, to jest przykład super pracy z pozytywnie zakręconymi dziewczynami, które miały świetne pomysły i jesteśmy mega szczęśliwi, że wszystko udało nam się sfotografować i sesja wraz ze zdjęciami się udała. Jesteśmy gotowi na więcej takich wieczorów panieńskich!

Jeśli marzy Wam się taka sesja to napiszcie do nas koniecznie!


Sesja narzeczeńska trójmiasto

Sesja narzeczeńska Trójmiasto Ola&Jaś

Jak już wiecie (lub nie) swoją przygodę fotograficzną zacząłem od zdjęć motoryzacyjnych, które zresztą robię aż po dzień dzisiejszy (zapraszam na 3MFOTO ). Praca z żywymi modelami jest super sprawą, ale nie ukrywam, że kiedy pojawiają się oni z fajną furą, to wtedy jest to dosłownie dopełnienie mojego szczęścia. Tak też było w przypadku sesji narzeczeńskiej Oli i Jasia, oprócz tego że są świetną, uśmiechniętą parą to dodatkowe kadry z ich nissanem 200SX to po prostu sztosy! Zaczęliśmy na spokojnie w Twierdzy Wisłoujście, gdzie znaleźliśmy kilka fajnych scenerii.

Następnie szybka zmiana miejscówki – bardzo lubię wykorzystywać takie miejsca, gdzie obok siebie jest wiele różnych scenerii. Tak też było i tutaj 😉 Kilka uliczek dalej znaleźliśmy urokliwy zakątek, zaczęliśmy zabawę z kolorowymi racami a potem przeszliśmy się kawałeczkiem tamtejszego lasku. Ola w kilka minut zmieniła swój ubiór i zobaczcie, w tym tkwi urok różnych stylizacji – mamy sesję w kompletnie innym klimacie. Bajka!

Naszym ostatnim miejscem, takim wiecie must be to oczywiście plaża! Tym razem dla odmiany wybraliśmy się z moimi narzeczonymi w okolice Westerplatte. Znaleźliśmy kawałek mało zaludnionej plażyczki i poczyniliśmy kilka ostatnich kadrów – wśród traw, na kamykach. Kolejna prześwietna sesja narzeczeńska w Trójmieście za nami!

Uwielbiamy przesympatyczne spotkania z ludźmi, zwłaszcza kiedy wychodzą takie magiczne kadry! Jednak na tym nie kończymy, liczymy na więcej niezapomnianych plenerów!

Jesteście chętni na fajny spacer podczas którego uwiecznimy Waszą miłość w postaci zdjęć?

Napiszcie do nas koniecznie!


Sesja ciążowa Jurata

Dzisiaj przychodzę do Was z sesją jednej z moich ulubionych par – robiliśmy razem narzeczeńską, ślubną, a teraz przyszła kolej na zdjęcia ciążowe. Natalia i Michał mają ogromny sentyment do plaży i morza, w sumie to kompletnie im się nie dziwię. Przyjechali na krótki odpoczynek z okolic Warszawy, żeby odetchnąć przed jakże wielką zmianą w ich życiu. I trzeba im przyznać, że mają ogromnego farta do pogody – przez cały tydzień było szaro i ponuro, a akurat tego dnia kiedy spotkaliśmy się na sesję było przepiękne słońce (aczkolwiek ciepło nie było, także brawa dla nich za wytrzymałość!)

Sesja brzuszkowa to naprawdę fajna sprawa, żeby uwiecznić ten moment wyczekiwania na dziecko. Wygląda ona dokładnie tak jak zwykłe zdjęcia w plenerze, ale oczywiście dodajemy tutaj kilka póz i ujęć konkretnie skierowanych na brzuszek. Oczywiście staram się takie zdjęcia wykonać w miarę szybko i sprawnie, tak by para, a raczej głównie przyszła mama nie była zmęczona, bo nie o to tu chodzi. Macie w tej danej chwili być tylko dla siebie, skupić się na sobie i na Waszym maleństwie, które niebawem poznacie – a ja uwiecznię te momenty na zawsze.

Zawsze staram się wybierać takie lokalizacje, żeby obok siebie były różne scenerie – jak widzieliście zaczęliśmy od kilku zdjęć w lesie, potem schodki i skałki nad wodą, chwila moment i przenosimy się na molo, a na sam koniec, coś na co warto poczekać, zachód słońca na plaży!

Jeśli spodobała Wam się taka forma sesji brzuszkowej w plenerze to nie czekajcie i śmiało odezwijcie się do mnie – odpowiem na wszystkie pytania, rozwieje wszelkie wątpliwości, a uwierzcie mi, oprócz miło spędzonego czasu, otrzymacie cudowną pamiątkę na wiele wiele lat!


Sesja ślubna w Rewie

Adę i Marcina zabrałem do miejsca, które już od dłuższego czasu chciałem odwiedzić z parą. Mowa tutaj o cyplu w Rewie. Pogoda była nieco wietrzna, ale umówmy się, że nad morzem taki wiatr albo chociaż mały wiaterek jest wskazany, takie uroki nad naszym Bałtykiem 🙂 Na rozgrzewkę zrobiliśmy sobie krótki spacer brzegiem plaży oraz żeby nieco urozmaicić nasze kadry wrzuciłem Adę i Marcina w wysokie trawy. Wygląda to jakby nagle znaleźli się na łące.

Kochać to nie znaczy patrzeć na siebie nawzajem, lecz patrzeć razem w tym samym kierunku. - Antoine de Saint-Exupéry

Jak już wspominałem wcześniej, idealnym dopełnieniem takiej sesji plenerowej to… zachód słońca! Nie bez powodu wybrałem tego dnia właśnie cypel w Rewie. Chciałem wykonać kilka zdjęć przy zachodzącym słońcu, dodatkowo wykorzystując drona – takie zdjęcia są naprawdę super pamiątką i pozwalają na ujęcia z zupełnie innej perspektywy. Tak więc zgraliśmy się idealnie czasowo, bo chwilę później byliśmy świadkami ostatnich promieni słońca.

Podobał się Wam wpis?
Jeśli jesteście chętni na sesję ślubną w takim klimacie to serdecznie Was zapraszam do siebie – spędzimy miło czas, a przy okazji dostaniecie cudowną pamiątkę w formie zdjęć. Idealna pamiątka na wiele lat 🙂