Reportaż Ślubny w Dworku na Błotach

Do tej pory zastanawiam się czemu ten piękny reportaż nie został tutaj jeszcze wstawiony. Cudowna Para Młoda, chyba całkiem fajny fotograf ( 😛 ) to przecież przepis na idealny reportaż ślubny! Uwielbiam kiedy zdjęcia w pełni oddają emocje, a było ich tutaj naprawdę sporo! Piękna pogoda w to nasze polskie lato dodatkowo sprawiła, że nikomu nie schodził uśmiech z twarzy, a to przecież najważniejsze, żeby każdy świetnie się bawił i cieszył szczęściem Młodych. Nie ukrywam, że bardzo się cieszę kiedy trafia się tak otwarta i ciepła para, która zachowuje się niemalże jak profesjonalni modele, a ja wtedy sprawnie przeskakuję pomiędzy kolejnymi pstrykami uwieczniając te momenty w formie zdjęć. Na weselu było pełno dymu, fajnej muzyki, ogromna ilość tańców i szaleństw. W międzyczasie wyskoczyliśmy na kilka minut szybciutkiej sesji plenerowej, uwielbiam takie spontaniczne zdjęcia!

Przygotowania do ślubu

Ceremonia w drewnianym Kościele w Sierakowicach

 

Wesele w Dworku na Błotach

Można to podsumować w dwóch słowach - cudowny klimat! Sala, która imitowała taką trochę stodołę, nadając nieco rustykalny klimat. Dookoła drewno i kamień, piękne dekoracje, wszystko ze sobą idealnie współgrało. Nie wspominając o przepięknych zielonych terenach idealnych na szybki ślubny plener, o tym za chwilę!

Plener podczas wesela

To naprawdę kilka chwil kiedy porywam Was w jakieś ustronne miejsce żeby zrobić szybki, ale efektowny plener. Idealnie kiedy gdzieś niedaleko znajduje się park, ogródek, mały kawałek lasu czy łąki. W dosłownie kilkanaście minut możemy zrobić kilka ujęć które wyglądają jak ślubny plener - obiecuję że robimy to szybko i dyskretnie, tak żeby goście nie zdążyli za Wami zatęsknić ;) Tak czy siak zachęcam bardzo moje pary do ślubnego pleneru innego dnia; wiem że nie każdy uważa to za priorytet, ale naprawdę, to zupełnie inny klimat. Nie macie w głowie myśli związanych z weselem, zdążycie ochłonąć i poświęcić mi 100% swojej uwagi. Wtedy zdjęcia wychodzą jeszcze lepsze i możemy je przede wszystkim zrobić na spokojnie, w większej ilości i w kilku aranżacjach.

Zakończenie imprezy

Zabawa została zwieńczona tortem, a na samym końcu fajerwerkami, zresztą co będę tu opowiadał, możecie sami zobaczyć zjeżdżając kursorem w dół! Przygotujcie się na przepiękny i pozytywnie zakręcony reportaż w przeuroczym miejscu jakim był Dworek na błotach, a ja tylko cicho zapowiem że niedługo pojawi się też wpis z sesją ślubną w ich roli – uprzedzam że to też petarda!

 

Planujesz swój ślub?

Zapraszam serdecznie na sesje plenerowe w Trójmieście (i nie tylko) oraz do zapisów na reportaże ślubne, razem możemy stworzyć coś pięknego! Napisz do mnie! :)


Sesja narzeczeńska w Gdańsku - Fotograf LoveStories

Sesja narzeczeńska w Gdańsku

Natalia i Michał przyjechali do mnie na sesję aż z Warszawy. Gdańsk jest dla nich szczególnym miejscem i to właśnie tutaj wymarzyli sobie zdjęcia przed ślubem. Zresztą zupełnie się im nie dziwię, przecież to miasto jest naprawdę piękne! Były to moje początki jeśli chodzi o sesję dla par, nie ukrywam że leciutki stresik był, ale Natalia i Michał cudownie się prezentowali i mieli w sobie taką naturalność, że była to czysta przyjemność a nie praca. Była to ich pierwsza sesja, a zachowywali się jakby to robili na co dzień, naprawdę!

Może zacznijmy od początku… Spotkaliśmy się wcześnie rano by uniknąć wszędobylskich turystów, którzy opanowują to miasto w okresie letnim. Oczywiście zdarzyli się pojedynczy ludzie, ale myślę że większość z nich jest przyzwyczajona że wiele osób robi sobie w takim pięknym miejscu zdjęcia. Zabrałem ich na spacer po starym mieście wzdłuż pobrzeża, zahaczając o najbardziej charakterystyczne punkty Gdańska.

Następnie pojechaliśmy na górę gradową zobaczyć panoramę mojego miasta i zrobić trochę “luźniejszych” zdjęć w stylizacji którą przygotowali sami.

Spójrzcie na te czadowe królewskie bluzy!

Kilka stylizacji to naprawdę must have udanej sesji narzeczeńskiej. Oczywiście nie zmuszam do tego moich par, ale gorąco namawiam na tę opcję. Staram się dobrać miejsca zdjęć tak aby przy niewielkim wysiłku zmienić znacząco otoczenie (na przykładzie Natalii i Michała, kilka ujęć nad morzem, a potem w kilka minut przemieszczamy się o kilkaset metrów dalej, aby zrobić zdjęcia w lesie), w połączeniu z inną stylizacją mamy świeżą, kompletnie inną sesję! Niby to taka mała rzecz a można powiedzieć że mamy kilka sesji w jednej. Także przejrzyjcie dokładnie szafę przed takim spotkaniem, czasem wystarczy narzucić na siebie jakąś kurteczkę lub ubrać fajny sweter, a dostajemy inną stylizację!

Po przerwie na pyszne śniadanko i kawę obowiązkowo jeszcze wpadliśmy do Brzeźna na plażę po typowo nadmorskie obrazki oraz do pobliskiego parku na kilka leśnych ujęć. Jak już wspominałem bardzo lubię dobierać miejsca tak aby dość blisko siebie były różne krajobrazy; dzięki temu zdjęcia nie są nudne.

To jak, gotowi na sesję w plenerze?
Serdecznie Was zapraszam do siebie – spędzimy miło czas, a podczas takiego spaceru uwiecznimy Waszą miłość na zdjęciach!


Reportaż Ślubny Reda RetroHouse

Reportaż Ślubny Reda RetroHouse

To był jeden z moich pierwszych ślubów w stylu rustykalnym w tym roku. Nie ukrywam, że na początku nie rozumiałem tak w 100% czemu nagle jest na to taka moda, dopóki sam tego nie doświadczyłem. Karolina i Michał nie byli zwolennikami wielkich zabaw na 150 osób, zaplanowali skromny ślub ale kompletnie niczego mu nie brakowało, wręcz przeciwnie - miał on swój unikalny, intymny klimat, co zresztą zobaczycie pod koniec mojego reportażu. Spotkaliśmy się od razu na miejscu, czyli w Sanktuarium Matemblewo, to klimatyczny kościół. Tuż po ceremonii, coś co bardzo lubię - detale (które były przepiękne! Bukiet, wianek, bardzo oryginalne pudełko na obrączki, super to wszystko ze sobą współgrało) oraz szybciutki plener, koło kościoła znajdowało się sporo zieleni, jak tylko zobaczyłem to miejsce to wiedziałem że musimy tu wykonać kilka ujęć.

Następnie po ceremonii rodzina udała się do Sopotu na wspólny obiad, a w tym czasie reszta gości powędrowała na miejsce zabawy, czyli RetroHouse w Redzie. Kiedy Karolina i Michał przybyli, znajomi przywitali ich konfetti oraz szampanem i zaczęła się zabawa! Był super weselny klimat w mniejszym gronie, wystrój RetroHouse był iście rustykalny, zwróćcie uwagę na te przeurocze drewniane dodatki, buteleczki, wszystko idealnie dobrane. No i ten klimat - ciężki do opisania, niesamowity. Zapraszam do galerii, mam nadzieję, że zdjęcia w pełni oddadzą tę magiczną atmosferę, nieco intymną, ciepłą, pachnącą lasem i palącym się kominkiem.